nasze media Najnowszy numer MGN 12/2017
dodane 11.12.2015 21:00

Biorę co dają

Brakuje mi miłości. Rodzice mi jej wcale nie okazują, nie przytulają, nie Pamiętam, kiedy usłyszałam od nich głupie 'Kocham cię'. Nigdzie jej nie ma. Na chłopaka niby za wcześnie. Prosiłam Boga o miłość, ale on na przekór dał mi ją w złej postaci. W wakacje pisałam z pewnym chłopakiem, on zaczął. Trochę szkolny łobuz, pije, pali, ale w stosunku do mnie był miły i tak dalej. Pisał, że kocha. Wiadomo, że to niemożliwe, skoro wcześniej prawie się do siebie nie odzywaliśmy. Ale trzeba brać, co dają. Czyli taka 'miłość niemiłość' w postaci czatowania. Ale i to się niedawno urwało. Gimnazjalistka

Prawie wszystkim nastolatkom brakuje miłości. A jeśli nawet odczuwają ją w rodzinie, to i tak brakuje im i narzekają. Bardzo często w starszym pokoleniu panuje zwyczaj ukrywania uczuć. Sam fakt, że rodzice nie okazują uczuć nie oznacza, że Cię nie kochają. Bardzo dokładnie pamiętam jak moda na zdanie „kocham cię” przyszła do nas przez amerykańskie filmy. Słuchaliśmy tego zdumieni, bo przecież jasno było widać, że to puste słowa, zachowanie bohaterów raczej przeczyło temu wyznaniu. Są rodzice, którzy tego nie mówią, ale po prostu towarzyszą dziecku każdego dnia. Zresztą, sama to zdanie określiłaś przymiotnikiem „głupie”. Ja bym powiedziała, że puste, bez pokrycia. Zapamiętaj jednak swoje dzisiejsze odczucia i w stosunku do swoich dzieci zachowuj się inaczej, nie szczędząc im czułości. Jesteś w centrum okresu dorastania i stąd wielki krytycyzm, nawet wobec Boga, którego oskarżasz o przekorę. Coraz częściej mam wrażenie, że traktujecie Stwórcę jak sprzedawcę w sklepie. Prosiłaś o miłość, a wręczył wybrakowany towar. Twojej winy tu nie ma według Ciebie. A przecież wielkim Bożym darem jest nasza wolność. Mając świadomość wszystkich wad chłopaka byłaś jednak zadowolona z Waszych kontaktów. Ja się raczej nie zgadzam ze stwierdzeniem, że „trzeba brać, co dają.” Jeśli nadal będziesz tak uważała, to możesz zniszczyć swoje życie. Specjaliści ostrzegają, że spragniony uczuć nastolatek „rzuca się” na każdego, kto mu okaże zainteresowanie, przestaje wtedy logicznie myśleć. Bądź pewna, że Bóg Cię kocha, że rodzice też, tylko mają swój specyficzny sposób, że gdzieś tam żyje i marzy o uczuciu wartościowy chłopak, którego może nawet znasz, ale nie wiesz, że pasujecie do siebie. Jesteś nie tylko w centrum dorastania, ale w centrum najtrudniejszego okresu w życiu. Wielki głod miłości jest jednocześnie głodem Boga, bo przecież Bóg jest Miłością.

Zadaj pytanie:

kochaneproblemy@malygosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Eli31
    ostatnia aktywność: 09.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 2
    wojas004
    ostatnia aktywność: Dziś 20:17
    łączna liczba komentarzy: 46
  • 3
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 04.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 4
    kajrix
    ostatnia aktywność: 04.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    Mosiosława
    ostatnia aktywność: 26.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 10