nasze media Najnowszy numer MGN 11/2017
dodane 19.08.2015 15:00

Męczące dorastanie

Chociaż mam dobrą rodzinę, kilka koleżanek, to brakuje przyjaciółki. Te dziewczyny lubię, mamy wspólne tematy, ale czasami one poruszają tematy, które mnie odrzucają. Ostatnio uświadamiam sobie, że nie mam się komu zwierzyć. Do tego męczy mnie nieśmiałość, której dawniej nie miałam. No i kolega z klasy, na którego dawno zwróciłam uwagę, zagaduję go, ale bez rezultatów. Nie potrafię wyrzucić go z serca, modlę się, ale on tam mocno tkwi. Przed nami ostatni wspólny rok w szkole. 15 latka

W młodym wieku nastolatek czuje się niepewnie i dlatego tak bardzo potrzebuje przyjaciół. Najczęściej to się kończy wraz ze szkołą. Wyluzuj trochę i akceptuj koleżanki takie, jakie są. W liceum poznasz nowe, potem na studiach i dopiero czas pokaże, z kim będziesz zaprzyjaźniona. Bo w pracy też będą nowe znajomości, do tego sąsiedzi. Potrzebujecie przyjaciół, bo macie potrzebę zwierzeń, co zresztą sama przyznajesz. Polecam pisanie  notatnika, też pomaga. Jesteś przykładem osoby, której zmienia się charakter w trakcie dojrzewania. Ze śmiałej zrobiłaś się nieśmiała. To wynika też z wrażliwości, mądrości i wielkiej ambicji. Bo pewnie chcesz zawsze i wszędzie dobrze wypaść. No i znowu polecam więcej luzu, daj sobie prawo do własnej nieśmiałości, do różnych pomyłek, do gaf, do głupoty nawet. Osoby nieśmiałe są bardzo potrzebne, bo przebojowych i tak jest za dużo. Życie zmusi Cię, byś powoli umiała sobie radzić z telefonami i różnymi sytuacjami. Nie stawiaj sobie za wysokich zadań. Teraz moja ocena sprawy z chłopakiem. Módl się o dobrego chłopka. Proś po cichu, by to był on, ale z całym zaufaniem dodawaj "nie moja, lecz Twoja wola". Moim zdaniem to jest odgórnie zarządzone, że Twoje serce i umysł zajęte są tym chłopakiem i to bez wzajemności. Bo prawdziwe chodzenie bywa czasami trudne, niesie różne problemy i dlatego lepiej jest tak, jak jest teraz u Ciebie. To się może nagle zmienić. Znam wiele takich przykładów. Może on się nagle zakocha, może Ty pokochasz innego. Może on jeszcze nie czuje potrzeby bycia z dziewczyną. W tym wieku chłopcy bardziej bawią się w chodzenie niż chodzą. Bo są na to zbyt niedojrzali. Bądź wobec niego sobą, czasami pochwal, pytaj o coś, w czym on jest dobry, ale nie męcz go i bądź cierpliwa. Głowa do góry. Ciesz się, że masz koleżanki, że masz dobrą rodzinkę, że jesteś zakochana i znasz to uczucie. A smutek i samotność należą do dojrzewania. Zadowolony nastolatek byłby wręcz dziwny. To jeden z najtrudniejszych okresów w życiu.

 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 

« 1 »
oceń artykuł
  • Gosia
    19.08.2015 23:39
    Przepraszam bardzo ale sie przyczepie.Do słów módl sie ale z całym zaufaniem dodawaj "nie moja, lecz Twoja wola".

    Ja tak zrobiłam, to był duży bład,bo serce mi mowilo zeby isc za Jezusem,moze do zakonu albo zostac sama,a ja powiedzialam nie moja wola ale twoja,chlopakowi ktory ciagle mnie prosil zebym za niego wyszla ,okazalo sie ze to nie tak ,ze wlasnie moje pragnienia tez sa wazne ,a ja rzucilam wszystko,bo nie moja wola,zrzucilam cala odpowiedzialnosc na Boga,a skutki musze nosic sama , prosze dzieciom tego nie pisac , bo to byly slowa mamy Pana Jezusa,uczcie dzieci milosci ,wybaczenia.
    doceń 0

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    PrawieDojrzała
    ostatnia aktywność: Dziś 13:08
    łączna liczba komentarzy: 13
  • 2
    wojas004
    ostatnia aktywność: 18.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 33
  • 3
    Malaga225
    ostatnia aktywność: Dziś 08:07
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 4
    kamiś
    ostatnia aktywność: 08.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 32
  • 5
    kuleczka2890
    ostatnia aktywność: 03.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 10