nasze media Najnowszy numer MGN 12/2017
dodane 27.11.2014 13:14

Kochane problemy

...ogarnia "Mały Gość". A dokładnie Iza Paszkowska.

Pamiętajcie o audycji z "Małym Gościem"!

AUDYCJA

Kochane problemy

ogarnia "Mały Gość"

słuchaj w każdy czwartek o godz. 20.00 w Radiu eM na 107,6 FM

Klikaj i czytaj rady pani Izy TUTAJ.

« 1 »
oceń artykuł
  • julkaaq
    18.06.2017 20:08
    Chodzę do 4 klasy, koleguje się bardziej z chłopakami niż z dziewczynami. Ale oni teraz wchodzą w taki wiek że dzieją się przykre (jak dla mnie) rzeczy,chłopacy wszystko komentują, niby śmiesznie ale to nie fair, jak widzą starszą panią to lecą komentarze, które są okropne,cały czas mówią o jednym, domyśli się pani o czym,są to fajni koledzy (dla mnie) ale już nie wytrzymam, nie chce ich stracić (brzmi to jakbym ich kochała ale chodzi o to że mnie pocieszają i pomagają) a muszę się wkońcu im postawić. Brzmi to słabo ale w rzeczywistości to co oni robią jest ohydne,przykre i okropne. Czekam na odpowiedź, Czwartoklasistka-Niepewna.
    doceń 0
  • Smutna_mala
    11.10.2017 17:22
    Kiedy miesiąc temu się przeprowadziłam, odrazu pierwszego dnia znalazłam zabłąkanego kotka. Wychudzony, zmierzwiona sierść... Wszystko wskazywało na to, że jest bezpański. Jako, że zawsze miałam obiecane zwierzątko, rodzice zgodzili się, by go zachować. Jest młodziutki, aktualnie ma cztery miesiące. Na początku moi rodzice uwielbiali Felka. Teraz sytuacja się zmieniła... Kilka razy narobił na łóżko, kilka wszedł na stół, gdzie mu nie wolno... Nagle zaczęli proponować, by go oddać. Nie pozwolę na to, bo ten futrzak, to najlepsze, co przytrafiło mi się w życiu. Choć wcześniej myślałam, że to żarty, teraz nie jestem taka pewna. Chcę by ze mną został.
    doceń 0
  • Smutna_mala
    11.10.2017 17:22
    Kiedy miesiąc temu się przeprowadziłam, odrazu pierwszego dnia znalazłam zabłąkanego kotka. Wychudzony, zmierzwiona sierść... Wszystko wskazywało na to, że jest bezpański. Jako, że zawsze miałam obiecane zwierzątko, rodzice zgodzili się, by go zachować. Jest młodziutki, aktualnie ma cztery miesiące. Na początku moi rodzice uwielbiali Felka. Teraz sytuacja się zmieniła... Kilka razy narobił na łóżko, kilka wszedł na stół, gdzie mu nie wolno... Nagle zaczęli proponować, by go oddać. Nie pozwolę na to, bo ten futrzak, to najlepsze, co przytrafiło mi się w życiu. Choć wcześniej myślałam, że to żarty, teraz nie jestem taka pewna. Chcę by ze mną został.
    doceń 0
  • Smutna.001
    19.11.2017 17:06
    Jestem najstarsza spośród 6-osobowego rodzeństwa(ja idę do liceum) .Od jakiegoś czasu nasi rodzice stawają się złośliwi a czasem zrozpaczeni.Już coraz mniej się uśmiechają i cały czas narzekają na nasze oceny(które może nie są idealnymi 5 i 6) ale staramy się .Ponadto gdy każą mi coś zrobić a ja po prostu jestem czym innym zajęta ( niesłyszę) lub zapominam i niezrobie to mówią ,że jestem leniwa i nic w życiu nie osiągnę - pujdę do szkoły ''branżowej''-są osobami po wysokich studiach. Ja rozumiem ,że jest nas 8 osób w domu , itd.Jednak naprawdę moim marzeniem jest wprowadzenie Bożej miłości/radości (jesteśmy chsześcijanami) szacunku do siebie nawzajem.Proszę o pomoc.
    doceń 0

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kubak0988
    ostatnia aktywność: 12.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 2
    wojas004
    ostatnia aktywność: 11.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 46
  • 3
    maly_gosc
    ostatnia aktywność: 08.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 7
  • 4
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 04.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 5
    kajrix
    ostatnia aktywność: 04.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 1