Iwona Szymura

dodane 10.09.2014 08:57

9 września

Rok szkolny zaczął się już pełną parą. O dziwo nawet cieszyłam się, gdy wróciłam do tego ponurego budynku.

Rok szkolny zaczął się już pełną parą. O dziwo nawet cieszyłam się, gdy wróciłam do tego ponurego budynku. W końcu zawsze znajdą się osoby, które sprawią, że stanie się on tak radosnym miejscem. Dobrze było znów zobaczyć moją klasę, koleżanki i kolegów, a także niektórych nauczycieli. W drugiej liceum rozpoczęły się już ostre przygotowania do matury. Nie jestem z tego powodu zadowolona, ale nie mam wyboru. To naturalna kolej rzeczy, człowiek się rodzi i dorośleje. Choć czasem tak dobrze byłoby pozostać wiecznym dzieckiem...na moim profilu mam rozszerzone trzy przedmioty: biologię, chemię i angielski. O ile z dwóch ostatnich jestem zadowolona, tak z pierwszego nie za bardzo. Wiem, że będzie niesamowicie ciężko, jednak liczę na to, że jakoś dam radę.

« 1 »
oceń artykuł

Iwona Szymura

dodane 10.09.2014 08:57

9 września

Rok szkolny zaczął się już pełną parą. O dziwo nawet cieszyłam się, gdy wróciłam do tego ponurego budynku.

Rok szkolny zaczął się już pełną parą. O dziwo nawet cieszyłam się, gdy wróciłam do tego ponurego budynku. W końcu zawsze znajdą się osoby, które sprawią, że stanie się on tak radosnym miejscem. Dobrze było znów zobaczyć moją klasę, koleżanki i kolegów, a także niektórych nauczycieli. W drugiej liceum rozpoczęły się już ostre przygotowania do matury. Nie jestem z tego powodu zadowolona, ale nie mam wyboru. To naturalna kolej rzeczy, człowiek się rodzi i dorośleje. Choć czasem tak dobrze byłoby pozostać wiecznym dzieckiem...na moim profilu mam rozszerzone trzy przedmioty: biologię, chemię i angielski. O ile z dwóch ostatnich jestem zadowolona, tak z pierwszego nie za bardzo. Wiem, że będzie niesamowicie ciężko, jednak liczę na to, że jakoś dam radę.

« 1 »
oceń artykuł

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 02/2018:

Kiedyś z grupą przyjaciół chodziliśmy po górach. Nie pamiętam już nawet dokładnie, gdzie to było, bo takie wycieczki lubiliśmy bardzo i wystarczyło wolne niedzielne popołudnie, żeby wyskoczyć w pobliskie Beskidy.