nasze media Najnowszy numer MGN 01/2018
dodane 05.02.2014 22:46

Ranimy, a kochamy

Jestem za bardzo wybuchowa. Zanim się zastanowię, już wybucham. Mówię o kilka słów za dużo, wiem, że ranię bliskich. A jeśli komuś nie nagadam, to się obrażam i też źle. Gimnazjalistka

To bardzo ważne, że widzisz problem. Podam dzisiaj kilka sposobów, wypróbuj, może się uda, może coś zmodyfikujesz. Jeśli jesteś chamska dla bliskich, to przepraszaj. Tego nigdy dosyć. Jeśli masz skłonność do obrażania, to najbardziej pomaga poczucie humoru. Śmiej się głównie z siebie, ale tak życzliwie, serdecznie, bez żadnej złośliwości. Gdy masz ochotę się obrazić, to w myślach powiedz sobie śmieszne  hasło, co powinno rozładować nerwy. A jeśli chodzi o wybuchy, to też zawsze przepraszaj i to natychmiast po wybuchu. Podejrzewam, że złość szybko Ci mija, a to zaleta. Poza tym, swój ostry charakter możesz wykorzystywać do obrony słabszych., Jest też inna sprawa. Mędrcy zauważyli, że ranimy często tych, których kochamy. Bo uprzejmi jesteśmy wobec obcych. Ważne, że widzisz swoje wady, że chcesz je zwalczyć. Ciesz się też swoimi zaletami, pamiętaj o nich, rozwijaj je.
 

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: 14.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 8
  • 2
    kotek22
    ostatnia aktywność: 15.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 4
  • 3
    wojas004
    ostatnia aktywność: 15.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 47
  • 4
    sebastiankoziol
    ostatnia aktywność: 15.12.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 5
    kamiś
    ostatnia aktywność: 08.11.2017
    łączna liczba komentarzy: 32