nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018

Marcin Jakimowicz

|

MGN 02/2014

dodane 13.03.2014 09:32

Czy katolicy skończą w rezerwacie?

W czasie wakacji widziałam pozamykane francuskie kościoły. Nie mogliśmy znaleźć miejsca, w którym odprawiana byłaby Msza. Czy katolicy są „na wymarciu?” Wiktoria

Wiktorio, uspokajam cię. Chrześcijanie nie wymrą jak dinozaury. Nie skończą też jak Indianie pozamykani w rezerwacie, przy którym GPS odzewie się uprzejmie: „Atrakcja turystyczna”. Nie mam pojęcia, czy lubisz matematykę, ale chciałbym przytoczyć troszkę statystyk i cyfr. Patrząc na pozamykane na cztery spusty albo nawet pozamieniane na restauracje kościoły Europy Zachodniej, można mieć rzeczywiście wrażenie, że chrześcijanie przegrywają mecz. Warto jednak pokręcić globusem i przenieść wzrok na inne kontynenty. Co odkryjemy? To, że nie jesteśmy pępkiem świata. Religioznawcy nie mają wątpliwości: na południowej półkuli trwa największy rozwój chrześcijaństwa w historii! Towarzyszy jej często prawdziwa eksplozja powołań. Roześmiałem się, czytając kiedyś na jednym z portali tekst zatytułowany „Kościół w agonii”. W samej Afryce każdego dnia chrześcijanami zostaje aż 23 tysiący ludzi! Już za kilkanaście lat liczba katolików w Afryce przekroczy liczbę katolików w Europie, a do 2050 r. katolików na kontynencie azjatyckim będzie mniej więcej tylu, ilu w Europie. A teraz czas na poranny przegląd prasy. Podam Ci kilka świeżutkich informacji: „W Afryce, wynika to z najnowszych danych Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej: »Doszło do prawdziwej wiosny powołaniowej«”; „Kościół w Indonezji przeżywa ogromny boom powołaniowy”; „Co roku liczba chętnych do kapłaństwa wzrasta o 20 procent”; „W Azji liczba seminarzystów wzrosła przez 10 lat z 25 tys. do 33 tys. i stale się zwiększa”; „W Afryce w 2002 roku działało 414 seminariów, pięć lat później aż 465”; „W Europie w tym samym okresie liczba seminariów spadla z 337 do 285, a w Azji wzrosła z 571 do 667”; „Co roku w Afryce przybywa tysiąc nowych księży”. Kiedyś, w czasie rozmowy z o. Johnem Gibsonem, misjonarzem, rzuciłem z głupia frant: „Być może już za kilka lat misjonarze z Afryki przyjadą do Irlandii i Francji, by głosić Dobrą Nowinę?”. „Kuzyn słynnego aktora Mela Gibsona popatrzył na mnie jak na kosmitę i powiedział: „Ależ to już się dzieje! W każdej większej diecezji Stanów Zjednoczonych jest przynajmniej dwóch misjonarzy z Nigerii, Kenii czy innych krajów afrykańskich”. Przed stu laty w Afryce było tylko 400 tys. katolików, teraz jest ich ponad 165 milionów! To prawdziwy żywy Kościół. Już dzisiaj roczne sumy chrztów w Nigerii i Demokratycznej Republice Konga są w każdym z tych państw wyższe niż sumy z tak znanych katolickich krajów jak Włochy, Francja, Hiszpania czy Polska. Czy Kościół w Europie jest „na wymarciu”? – pytasz. Sporo zależy od Ciebie. Ty jesteś Kościołem. Wszystkie statystyki, które przytoczyłem, są owocem tego, że dwa tysiące lat temu dwunastu mężczyzn do głębi przejęło się słowami Jezusa: „Idźcie na cały świat”. I poszli.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    kamiś
    ostatnia aktywność: 19.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 54
  • 2
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: 19.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 20
  • 3
    Riri
    ostatnia aktywność: 17.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 10
  • 4
    KociaAnia
    ostatnia aktywność: 18.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 12
  • 5
    Dojrzewająca
    ostatnia aktywność: 14.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 3