nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017

Adam Śliwa

dodane 12.09.2013 11:44

Uratowana Europa

12 września 1683 roku król Polski Jan III Sobieski rozgromił pod Wiedniem armię Imperium Osmańskiego, ratując chrześcijańską Europę.

Imperium Osmańskie od samego początku było skierowane na podboje. Gdy zagrożenie zaczęło zbliżać się do granic Austrii, cesarz Leopold postanowił zawiązać przymierze z Rzeczpospolitą, mimo że wcześniej nie był nim zainteresowany. Ważną postacią w tworzeniu koalicji z ramienia Stolicy Apostolskiej był kapucyn Marek z Aviano. W końcu przymierze zaczepno - obronne między Rzeczpospolitą, a Cesarstwem zostało podpisane 1 kwietnia 1683 roku. Na mocy jego postanowień każde z państw miało bez zwłoki ruszyć na pomoc w wypadku zaatakowania Wiednia lub Krakowa.

10 lipca 1683 roku armia osmańska licząca blisko 300 tysięcy ludzi, pod wodzą wielkiego Wezyra Kara Mustafy stanęła pod murami Wiednia. Siły austriackie były szczupłe. Liczyły 32 tysiące żołnierzy pod wodzą księcia Karola Lotaryńskiego wspartych przez 3 tysięczny korpus Hieronima Lubomirskiego. Wojska tureckie i tatarskie do ostatniej chwili starały się ukryć cel ataku, czyli Wiedeń lub Kraków, aby opóźnić polską reakcję.

16 lipca do Polski przybył cesarski poseł z prośbą o pomoc. 18 lipca król z całym dworem wyruszył przez Jasną Górę do Krakowa, a następnie po modlitwie o zwycięstwo w Piekarach Śląskich przed obrazem Matki Bożej, ruszył na Wiedeń. Wojsko królewskie liczył 27 tysięcy żołnierzy, w tym 25 chorągwi husarskich.  Brakowało spóźniających się Litwinów.

Pod Tulln nad Dunajem Sobieski przejął dowództwo nad całością sił polsko-niemiecko-austriackich liczących teraz 70 tyś. ludzi. Przyjęto także plan króla. Wojska niemieckie i austriackie miały spychać Turków pod mury Wiednia. Polskie wojska przez dwa dni skrycie przeprawiały się przez trudny teren Lasu Wiedeńskiego, aby obejść miasto.

12 września 1683 roku król po wysłuchaniu Mszy świętej celebrowanej przez legata papieskiego Marka z Aviano, wyruszył do ataku. Turcy nie spodziewali się z tej strony ataku, więc nie umocnili wystarczająco obozu. W godzinach popołudniowych, po oczyszczeniu drogi na stokach wzgórz okalających Wiedeń przez artylerią Marcina Kątskiego i piechotę Zbrożka, do ataku rozstrzygającego ruszyła jazda. Masa jeźdźców łamała po kolei wszystkie formacje osmańskie. W końcu do ucieczki zmuszony został sam Wezyr. Szarża rozbiła siły tureckie w pół godziny. Wieczorem w zdobytym namiocie Wezyra król wysłał list do żony i do papieża Inocentego XI ze słowami, Venimus, vidimus et Deus vicit (Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył).

Bitwa Wiedeńska była jednym z największych zwycięstw w historii. Zatrzymała pochód Imperium Osmańskiego na Europę, ratując także chrześcijaństwo. W wielu polskich muzeach do dziś można oglądać łupy jakie przywieziono wtedy spod Wiednia, w tym wspaniałe namioty. 

Jak na ironię uratowana przez Polskę Austria przyczyniła się później do rozbiorów Rzeczpospolitej, a pobita Turcja jako jedyny kraj nigdy tych rozbiorów nie uznała.

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Fenkuł
    ostatnia aktywność: 19.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Smutna_mala
    ostatnia aktywność: 11.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 3
    Prosiak
    ostatnia aktywność: 29.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 4
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 26.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1