nasze media Najnowszy numer MGN 05/2018

Żywe jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny Hbr 4,12

|

MGN 07/2013

dodane 13.06.2013 07:00

Marek Stokowski

Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. Łk 10,5-6

Kiedy nasze dzieci były jeszcze bardzo małe, żona i ja podsunęliśmy im myśl, aby pomodliły się o pokój. I wtedy usłyszeliśmy, jak czteroletni Marcin wypowiada słowa: – Panie Boże, prosimy Cię o pokój, o... kuchnię i o łazienkę. W niebie pewnie było dużo śmiechu. A na ziemi rodzice Marcina musieli przyznać sami przed sobą do tego, że nie są zbyt rozsądni. No dobrze, ale czy to znaczy, że bardzo małe dzieci zupełnie nie rozumieją takich pojęć jak pokój? Wygląda na to, że mają kłopot z czystymi ideami, ale z pewnością doskonale odczuwają rzeczywistość. Czują atmosferę pokoju – na przykład w rodzinie. A jeszcze wyraźniej jego brak, czyli niepokój, który tli się w ludzkim brzuchu, pod żebrami lub w głowie. Pamiętam, że jako dziecko często czegoś się bałem. Że ktoś mnie pobije, skrzywdzi, upokorzy, wyśmieje, że coś mi się nie uda, że zawiodę albo że zachoruję i będzie mnie mocno boleć. We wczesnym dzieciństwie mogłem przytulić się do mamy i niepokój jakoś mijał. Potem marzyłem o silnym obrońcy, o ojcu, bo właściwie go nie miałem, albo o starszym, silnym kumplu, a jeszcze lepiej, żeby jakiś anioł zawsze wstawiał się za mną, pomagał mi, a kiedy trzeba, po prostu dawał w dziób komuś, kto chciałby mnie zranić. Dziś nadal jest we mnie sporo lęku, który kradnie mi energię i odbiera radość życia. Dlatego chciałbym, żeby ktoś wszedł w nasze progi i powiedział: „Pokój temu domowi”. I żeby ten pokój spoczął na moich najbliższych i na mnie. Podejrzewam, że uczniowie wysyłani przez Jezusa bywali już u nas wiele razy – w rozmaitych postaciach – przynosząc nam wielki dar swojego Mistrza. Domyślam się też, że ich nie rozpoznaliśmy... Pewnie nie uwierzyliśmy, że to naprawdę jest możliwe, aby się nie lękać. Nie uwierzyliśmy, że nigdy nie jesteśmy opuszczeni przez Boga. Może dziś albo jutro oni przyjdą do nas kolejny raz. I może tym razem im uwierzymy...

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    wojas004
    ostatnia aktywność: 16.04.2018
    łączna liczba komentarzy: 83
  • 2
    kotek22
    ostatnia aktywność: 15.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 18
  • 3
    marysia6
    ostatnia aktywność: 13.03.2018
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    Dojrzewająca
    ostatnia aktywność: 14.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 5
    Riri
    ostatnia aktywność: 17.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 10