nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017

Adam Śliwa

dodane 13.02.2013 11:18

13 lutego odszedł Żuk

Dokładnie 13 lutego 1998 roku z taśmy montażowej w Lublinie zjechał ostatni Żuk.

Auto legenda. Mocny choć toporny, łatwy w naprawie, zwłaszcza że wciąż był przeładowany towarem. Dzięki Żukom i Nysom ruszył Polsce Ludowej średni transport. Poczciwy Żuk był produkowany przez 39 lat. Gdy 15 lat temu ostatni opuścił fabrykę był kompletnie przestarzały, a mimo to w małych miasteczkach dalej można zobaczyć ciężko pracującego brudnego Żuka.

Produkcja samochodów w komunistycznym kraju jakim była Polska Rzeczpospolita Ludowa nie odbywała się tak jak dziś. Właściwie nic nie odbywało się jak dziś. Wróćmy jednak do Żuka. Władze centralne w Warszawie doszły do wniosku że w Polsce brakuje aut do średniego transportu, na przykład towarów do sklepów. Zdecydowano więc że trzeba takie auto stworzyć. Jako że wszystko było sterowane centralnie więc postanowiono aby inżynierowie to nowe auto zaprojektowali tak żeby było w nim jak najwięcej części z produkowanej od 1951 roku w fabryce na Żeraniu Warszawy. Wydaje się że pomysł nie najgorszy. Po co robić dwa rodzaje reflektorów skoro można jeden do obydwu modeli. I tak też się stało. W 1959 roku z fabryki wyjechał pierwszy Żuk A03. Miał on z poczciwej Warszawy silnik, zawieszenie przednie, skrzynię biegów hamulce. Sam silnik też jest dziś legendą gdyż napędzał większość polskich samochodów. Była to jednostka oznaczona jako M-20. W późniejszym czasie jego zmodernizowana wersja oznaczona jako S-21 napędzała późniejsze wersje tych samych samochodów, a więc Żuków, Nys, Tarpanów i Warszaw. Jego zaletą była wysoka trwałość i możliwość pracy na marnej jakości paliwie. 

Pierwsze wersje Żuków różniły się od tych, które można jeszcze dziś spotkać na ulicach. Najbardziej rzucającą się w oczy różnicą było nadwozie. Z powodu charakterystycznego "wyrazu maski" zwane były "smutkami". W latach 70 powstało nowe nadwozie, takie jak na zdjęciu. 

Sam Żuk miał wiele wersji nadwozia. Produkowano specjalne wersje do przewozu pieczywa, mikrobusy, furgony z kabiną na więcej osób, z drewnianą paką. Powstała także wersja pożarnicza, dzięki której udało się zmodernizować Ochotnicze Straże Pożarne. Ta wersja powstała początkowo dla Egiptu, gdzie Żuki dostały imię Ramzesa.

Przez cały czas produkcji z taśm montażowych wyjechało prawie 600 tysięcy egzemplarzy. 

 

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Smutna_mala
    ostatnia aktywność: 11.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 2
    Prosiak
    ostatnia aktywność: 29.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 3
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 26.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 4
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    jad
    ostatnia aktywność: 17.09.2017