nasze media Najnowszy numer MGN 03/2018
dodane 05.12.2012 22:44

Wątpliwości

Kręci się koło mnie chłopak, bardzo chętny do wszelkiej pomocy. Od kilku dni zadaje różne pytania jakby mnie testował albo przeprowadzał wywiad. Pyta głównie o sprawy dotyczące wiary i też trochę "obyczajów" (np. czy piję piwo na imprezach, co sądzę o świadkach Jehowy, itp.), a później sam mi przedstawia swoje zdanie na ten temat. Niby nic dziwnego, powinno się poznać wartości drugiego człowieka, ale jakoś mnie to razi, wolałabym, żeby takie rzeczy po prostu 'wyszły w praniu', w jakiejś bardziej naturalnej rozmowie. On się cieszy, że jestem wierząca, a według mnie to nie powinien być jakiś powód do wychwalania drugiego człowieka. Mam też wrażenie, że on do wiary podchodzi bardzo dziecinnie - mówi, że dla niektórych ludzi Bogiem są pieniądze, dla innych komórka, itp. i cieszy się, że ja taka nie jestem (i pewnie też się cieszy, że on taki nie jest

Normalnie jak ten faryzeusz. A według mnie większość ateistów albo "niepraktykujących" to ludzie zagubieni, którzy naprawdę szukają Boga, który jest Miłością, tylko nie zdają sobie z tego sprawy. Poza tym, wydaje mi się, że on ma strasznie dziecinny pogląd na temat, jak powinno wyglądać chrześcijańskie życie. Uważa, że jeśli udziela się w parafii, nie pije piwa, umie asertywnie tego odmówić i pomaga znajomym, to jest lepszy niż większość ludzi. A ciekawa jestem, czy angażował się kiedyś w jakiś wolontariat albo czy starał się pochylić nad ludźmi, którzy niekoniecznie są mu bliscy, a czegoś potrzebują, zrozumieć ich. Moim zdaniem chrześcijańskie życie wcale nie jest takie poukładane i proste, bo ogólnie Zycie jest skomplikowane. Zastanawiam się, jak on reaguje na ludzkie tragedie. Chwilami mam wrażenie, jakby mnie podrywał bardzo porządny chłopczyk z gimnazjum.
Studentka
W którymś momencie warto by mu powiedzieć, że ten egzamin trochę Cię śmieszy i wydaje Ci się dziecinny. W rozmowach warto by mu koniecznie pokazać, jak bardzo złożony i skomplikowany jest świat. Ale i tu najważniejsze! Chłopak jest dziecinny, ale on dorośnie. Tylko to potrwa. Coś się dzieje z wieloma młodymi ludźmi, zwłaszcza z chłopakami,
że wściekle późno dorastają. Dlatego jeśli on by zadeklarował chęć chodzenia, to chyba dobrze byłoby mu szczerze powiedzieć, że nie masz pewności, że sama nie wiesz, że ewentualnie możesz spróbować. Uczucie to najbardziej skomplikowane sprawy świata.

Zadaj pytanie:

korepetycje@malygosc.pl

 


 

« 1 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    zosiaficek
    ostatnia aktywność: Dziś 18:05
    łączna liczba komentarzy: 22
  • 2
    Cybernat2000
    ostatnia aktywność: Dziś 08:31
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 3
    kamiś
    ostatnia aktywność: 19.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 54
  • 4
    Wiktoriakasińska
    ostatnia aktywność: 07.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 4
  • 5
    nixom
    ostatnia aktywność: 05.02.2018
    łączna liczba komentarzy: 12