dodane 04.10.2012 23:15

4 pażdziernika

Miło jest czasem odwiedzić własną  babcię. Naprawdę bardzo lubię słuchać jej opowieści o tym, jak wyglądał świat, kiedy była jeszcze młoda. Do tego zwykle częstuje mnie pysznym ciastem własnej roboty. Szczerze – nigdy nie jadłam lepszego biszkoptu z galaretką. Mniam! Wczoraj niestety wszystko zostało zjedzone :( Tak sobie myślę, że babcia powinna sprzedawać swoje wypieki w jakiejś cukierni :) Obiecała mi za to, że następnym razem zrobi dżem z dyni i jabłek. Będę mogła spróbować  go pierwsza! Już się nie mogę doczekać. Grunt to szukanie nowych smaków.

W szkole: a wydawało mi się, że nie może być gorzej :( Nie mam pojęcia, czy zdążę się nauczyć do trzech sprawdzianów z całych działów. Jeśli mi się uda, uznam to za cud. Życzcie mi powodzenia. Jeszcze tylko kilka miesięcy i wakacje!!!

« 1 »
oceń artykuł
dodane 04.10.2012 23:15

4 pażdziernika

Miło jest czasem odwiedzić własną  babcię. Naprawdę bardzo lubię słuchać jej opowieści o tym, jak wyglądał świat, kiedy była jeszcze młoda. Do tego zwykle częstuje mnie pysznym ciastem własnej roboty. Szczerze – nigdy nie jadłam lepszego biszkoptu z galaretką. Mniam! Wczoraj niestety wszystko zostało zjedzone :( Tak sobie myślę, że babcia powinna sprzedawać swoje wypieki w jakiejś cukierni :) Obiecała mi za to, że następnym razem zrobi dżem z dyni i jabłek. Będę mogła spróbować  go pierwsza! Już się nie mogę doczekać. Grunt to szukanie nowych smaków.

W szkole: a wydawało mi się, że nie może być gorzej :( Nie mam pojęcia, czy zdążę się nauczyć do trzech sprawdzianów z całych działów. Jeśli mi się uda, uznam to za cud. Życzcie mi powodzenia. Jeszcze tylko kilka miesięcy i wakacje!!!

« 1 »
oceń artykuł

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 12/2017:

Rorate caeli desuper et nubes pluant justum. Co to za słowa? Jaki to język? Nie angielski, nie francuski, nie niemiecki… To jaki? „Rorate caeli…” – to słowa napisane w języku łacińskim. Nie uczycie się takiego języka? A może jednak ktoś się uczy?…