Iwona Szymura

dodane 07.09.2012 11:19

6 września

Pierwszy tydzień już prawie za mną. Uf, nie było tak źle, choć ciągle nie potrafię się przyzwyczaić do odrabiania zadań domowych i porannego wstawania. Na szczęście nauczyciele nie zaskoczyli nas żadną kartkówką czy pytaniem przy tablicy, za co jestem im niesamowicie wdzięczna.

Jutro spotkanie oazowe. Pierwsze po dwumiesięcznej przerwie. Nareszcie zobaczę moje przyjaciółki, pomodlę się we wspólnocie, podzielę wspomnieniami z wakacji.

W tym roku szkolnym zdecydowałam się na kilka całkiem istotnych zmian.

Nie chodzę już do szkoły muzycznej, przez co moje powroty do domu przesuną się o kilka godzin wcześniej. Nie chcę zmarnować tego czasu.

Postanowiłam poświęcić go na pisanie i naukę, szczególnie na przygotowanie się do egzaminu z matematyki.  Nie mam pojęcia, czy podołam temu wyzwaniu, zdołam się przyzwyczaić. W końcu każda odmiana jest w pewnym sensie trudna.

Trzeba się pożegnać ze starym życiem, zacząć nowy rozdział. Mam nadzieję, że jestem do niego dobrze przygotowana.

« 1 »
oceń artykuł

Iwona Szymura

dodane 07.09.2012 11:19

6 września

Pierwszy tydzień już prawie za mną. Uf, nie było tak źle, choć ciągle nie potrafię się przyzwyczaić do odrabiania zadań domowych i porannego wstawania. Na szczęście nauczyciele nie zaskoczyli nas żadną kartkówką czy pytaniem przy tablicy, za co jestem im niesamowicie wdzięczna.

Jutro spotkanie oazowe. Pierwsze po dwumiesięcznej przerwie. Nareszcie zobaczę moje przyjaciółki, pomodlę się we wspólnocie, podzielę wspomnieniami z wakacji.

W tym roku szkolnym zdecydowałam się na kilka całkiem istotnych zmian.

Nie chodzę już do szkoły muzycznej, przez co moje powroty do domu przesuną się o kilka godzin wcześniej. Nie chcę zmarnować tego czasu.

Postanowiłam poświęcić go na pisanie i naukę, szczególnie na przygotowanie się do egzaminu z matematyki.  Nie mam pojęcia, czy podołam temu wyzwaniu, zdołam się przyzwyczaić. W końcu każda odmiana jest w pewnym sensie trudna.

Trzeba się pożegnać ze starym życiem, zacząć nowy rozdział. Mam nadzieję, że jestem do niego dobrze przygotowana.

« 1 »
oceń artykuł

W Małym Gościu

Najnowszy numer MGN 01/2018:

Najdroższy prezent nie ma żadnej wartości, jeśli nie jest darowany z miłości. Mała dziewczynka wróciła do domu od sąsiadki, której niedawno zmarła ośmioletnia córeczka. – Po co tam byłaś? – zapytał tata. – Żeby pocieszyć tę panią. – Jesteś przecież mała, jak mogłaś ją pocieszyć? – Usiadłam jej na kolanach i płakałam razem z nią.