nasze media Najnowszy numer MGN 10/2017

Danuta Rostocka nauczycielka SP w Przysietnicy

|

MGN 07-08/2004

dodane 01.04.2012 20:51

Adopcja serca działa

W marcowym numerze „Małego Gościa” zachęcaliśmy do włączenia się w Adopcję Serca, czyli w pomoc osieroconemu dziecku z Afryki.

Piszecie, jak u Was działa i sprawdza się ta akcja. Adoptowane afrykańskie dzieci przedstawiają:
– szkoła podstawowa w Przysietnicy w Beskidzie Sądeckim
– szkoła podstawowa i gimnazjum w Świeradowie Zdroju

  Justine
MAMY SIOSTRĘ JUSTINE

Nasza szkoła w Przysietnicy zaadoptowała afrykańskie dziecko. Wszystko zaczęło się od spotkania z misjonarką pracującą w Afryce. Siostra opowiadała o swojej pracy, pokazywała zdjęcia wychudzonych i smutnych dzieci. Przywiozła kasetę z filmem. Wtedy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się o Adopcji Serca. W naszych sercach zaczęła kiełkować myśl, aby włączyć się do akcji i adoptować afrykańskie dziecko. Zaczęły się rozmowy z panią dyrektor, z pozostałymi nauczycielami i z uczniami. Dzieci bardzo się ucieszyły, że będą mieć brata lub siostrę w Afryce. Po spotkaniu z misjonarzem z Rwandy byłyśmy jeszcze bardziej przekonane. Rozpoczęła się akcja. W każdej klasie założone są skarbonki. Dzieci dobrowolnie wrzucają tam sobie tylko znane kwoty.

Zachęcamy je, by dzieliły się tym, co same już mają. Na przykład zamiast dużego batona mogą kupić mniejszego i tańszego, a resztę pieniędzy przeznaczyć na pomoc afrykańskiemu dziecku. Pod koniec miesiąca wyznaczone dzieci zbierają pieniądze z poszczególnych klas. Pod opieką nauczycielki przeliczają je i wysyłają na specjalne konto. Jeśli zdarzy się, że nie ma wymaganej miesięcznej kwoty, resztę dokładają nauczycielki zajmujące się akcją. Jeśli w skarbonkach jest więcej pieniędzy, zostają na następny miesiąc. Po kilku regularnych miesięcznych wpłatach, dostaliśmy radosną wiadomość. Naszym adoptowanym dzieckiem jest dziewczynka, Justine. Ma 10 lat i jest uczennicą pierwszej klasy. Jej rodzice byli rybakami.

  W wieku dwóch lat straciła ojca. Gdy miała pięć lat, zabito jej mamę. Dziewczynka ma trzy siostry i dwóch braci. Wszystkich rozdzielono. Justine przygarnął stryj. W jej rodzinie zastępczej jest dziewięć osób. Dostaliśmy też zdjęcie Justine. Patrzy z niego dziewczynka o smutnych oczach. Justine napisała do nas pozdrowienia w swoim języku. Uczniowie naszej szkoły bardzo zainteresowali się losami dziewczynki. Chętnie wrzucają drobne pieniążki do skarbonki. Zdarza się, że mówią: „Może kupię jej kolorowe kredki albo coś smacznego do jedzenia?”; „Może za te pieniążki dostanie coś, co jej sprawi radość i nie będzie już taka smutna?”. Na apelach szkolnych uczniowie na bieżąco informowani są o wydarzeniach związanych z adopcją. Na korytarzu wisi gazetka ścienna popularyzująca akcję Adopcji Serca. Bardzo się cieszymy, że uczniowie naszej szkoły za zgodą rodziców włączyli się do tej akcji.

« 1 2 »
oceń artykuł

Reklama

Najaktywniejsi użytkownicy

  • 1
    Fenkuł
    ostatnia aktywność: 19.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 2
    Smutna_mala
    ostatnia aktywność: 11.10.2017
    łączna liczba komentarzy: 2
  • 3
    Prosiak
    ostatnia aktywność: 29.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 3
  • 4
    wierzchowskijan49
    ostatnia aktywność: 26.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1
  • 5
    OlaGuga
    ostatnia aktywność: 19.09.2017
    łączna liczba komentarzy: 1